Ryboludy trzęsą Westros? Nieprawdopodobna teoria.

...czyli spisek i ukryta tożsamość! [spoiler alert]

Moderator: Nocna Straż

Zygfryd89
Poziom 3
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 lip 2011, o 22:56

Ryboludy trzęsą Westros? Nieprawdopodobna teoria.

Postautor: Zygfryd89 » 14 mar 2013, o 17:14

Czy wyobraźnia fanów „Pieśni lodu i ognia" ma jakieś granice? Nie ma. Jeśli ktoś w to wątpi, to chciałbym przedstawić chyba najbardziej szaloną teorię, jak kiedykolwiek powstała. Wiem, że wielu uzna ją za żart, lecz co ciekawe, jest na nią całkiem sporo dowodów.
Według tej teorii, w Westeros żyją merlingi, tajemnicze stworzenia żyjące w głębiach mórz, które wkroczyły między ludzi, by osiągnąć swoje cele.

Tutaj my jemy ryby. A w podmorskiej krainie ryby jedzą nas.


Oto lista bohaterów, których fani podejrzewają o głębokomorskie pochodzenie:

– Varys i Illyrio – główni spiskowcy, jakie to dowody wysuwu się względem tych dwóch grubasków?
– gdy Arya podsłuchuje ich w podziemiach, wychodzą ze studni, znikają niedaleko wylotu rzeki
– obaj są sporych rozmiarów, lecz stąpają lekko, jakby mają niezwykłą siłę
– w SK Tyrion mówi Varysowi:
Kazałem im wrzucić Allara Deema do morza. Z tobą mam wielką ochotę postąpić tak samo.
On odpowiada:
Rezultat tego mógłby cię rozczarować..*,

dalej
Sztormy przychodzą i odchodzą, fale rozbijają się na brzegu, wielkie ryby pożerają małe, a ja ciągle utrzymuję się na powierzchni.

*Pogrubione zdanie przetłumaczyłem swoimi słowami, by zabrzmiało bardziej dosłownie.

– W kwaterze Varysa znajduje się kamienne, twarde łoże. Jest ono tak naprawdę przykrywką do sekretnego przejścia. Gdzie więc on śpi? Może nie śpi w ogóle. Może jako merling nie potrzebuje tego robić.
– Jakim imieniem sugerował się Martin, nazywając Pająka. Prawdopodobnie indiańskim Varish, które znaczy… śpiący na morzu. źródło

– Kąsacz – kolejny podejrzany, wielki, posiada dużą siłę, nieludzkie zęby, nie mówi w języku powszechnym i jada ludzkie mięso

– Mandoon Moore – często opisywany jako człowiek o pustych, martwych, rybich oczach. Atak na Tyriona mógł być zemstą za podpalenie rzeki, i uśmiercenie wielu wodnych istot.

– Littlefinger – często uważany jest za króla oślizgłych stworzeń. Petyr twierdzi, iż Varys jest całkowicie pod jego kontrolą. Jego statek nosi nazwę„król merlingów”. Ciekawe jest, że Littlefineger, Varys, Illyrio – wszystkie te postacie są związane nijako z wybrzeżami mórz. Bealishowie pochodzą z Braavos, przenieśli się na paluchy. Vary i Illyrio – Lys, Pentos, Królewska Przystań.

– Wyman Manderly – ogromny mężczyzna, władca portowego miasta, upiekł i zjadł ze smakiem swych wrogów.

Jaki cel mają merlingi? Otóż, gdy złączą się ogień i lód, powstanie… woda. Ich celem jest doprowadzenie do wojny pomiędzy smokami i zimą, w wyniku czego doszłoby do roztopienia Muru, a być może również innych krain skutych lodem. Doszłoby wówczas do zatopienia Vesteros.

Warto jeszcze wymienić inne ciekawostki odnośnie tego tematu:
– Plama i podwodne krainy. Czy odwiedził siedzibę merlingów?
– Davos po bitwie nad Czarnym Nurtem ma wizję Matki. Być może była to syrena wysłana przez Podwodnych.
– Wiara w Utopionego Boga żelaznych ludzi, jak również „martwe stwory w wodzie”.
– W UdW Brienny słyszy historię o morskich istotach, dwunożnych rybach, które wychodziły z wody, by jeść ludzkie mięso.

I jakie opinie? Lepiej potraktować to jako żart czy głębić temat ? :P
Ostatnio zmieniony 19 lut 2014, o 12:35 przez Zygfryd89, łącznie zmieniany 3 razy.

Disable adblock

This site is supported by ads and donations.
If you see this text you are blocking our ads.
Please consider a Donation to support the site.


Il Biondo
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 lut 2013, o 12:08

Postautor: Il Biondo » 14 mar 2013, o 17:29

:D

...

:D

Czytając tę teorię, przyszedł mi na myśl R'hllor. Czyżby Wielkim Innym, przeciwieństwem Pana Światła, było bóstwo merlingów/merlinowie? W końcu ogień to przeciwieństwo wody. Meliśka zaś nieświadoma istnienia ryboludzi błędnie interpretuje zagrożenie ze strony Innych. Inni może działają w obronie własnej - najlepiej przecież zamrozić co się da, żeby rybole nie powyłaziły z wody.
there is no trap so deadly as the trap you set for yourself
Obrazek ObrazekObrazek Obrazek

RamsayBolton

Postautor: RamsayBolton » 14 mar 2013, o 18:02

Oh maj, to juz moja teoria o koncu Westeros zalanego przez Utopionego Boga nie jest az tak abstrakcyjna :P W Lorda Wymana uwierze tylko wtedy, gdy udowodnicie, ze merlingi jedza w zastraszajacych ilosciach pasztet z minoga (co nie jest takie glupie, Petyr powiedzial, ze Lady Tanda zaprasza go na pasztet z minoga, a on go uwielbia ^^).

Jeor Mormont
Poziom 1
Rejestracja: 16 gru 2012, o 12:19

Postautor: Jeor Mormont » 14 mar 2013, o 18:17

Rzeczywiście trochę szalona teoria :D

Uważam, że w wodach coś żyje - krakeny, merlingi, trytony lub jakieś syrenki - ale raczej nie ryboludy ;/ a jak już to nie w ludzkiej formie.
Sądze, że Varys czy Illyrio są normalnymi ludźmi, tak samo jak Mandoon Moore, Littlefinger i lord Manderly. Z Kąsaczem jest coś nie tak, ale nie było nic wspominane, że jest rybolem.
Ale Plama o dosyć tajemnicza postać. Jestem pewien, że coś tam pod wodą ujrzał, może - jak mówisz - jakieś stwory, ale myślę, że Plama ucztował u Utopionego Boga.
Hodor.

Leo
Poziom 9
Awatar użytkownika
Rejestracja: 25 sty 2007, o 18:06

Postautor: Leo » 14 mar 2013, o 18:23

Teoria ciekawa, nie przeczę ;) Jakby komuś było mało to tu ma dyskusję na podobne, podmorskie tematy http://www.ogienilod.in-mist.net/viewtopic.php?t=2092
oddzieliliśmy się betonem od gwiazd...

Mardock
Poziom 5
Awatar użytkownika
Rejestracja: 13 paź 2012, o 19:48

Postautor: Mardock » 14 mar 2013, o 18:30

Prawdę powiedziawszy od dawna podejrzewałem, że spółka Varys&Illyrio mają konszachty z siłami magicznymi i mogą być czymś więcej, ale bardziej podejrzewałem kapłanów jakiejś nieznanej religii/ starożytnego kultu albo że istnieją osobnicy przygotowujący świat pod inwazję Innych, ale TO. @weird

Ale w sumie by pasowało. Illyrio nie raz był porównywany przez Tyriona do wieloryba.

Cecylio
Poziom 8
Awatar użytkownika
Rejestracja: 27 maja 2012, o 20:18

Postautor: Cecylio » 14 mar 2013, o 19:06

Im dalej czytałem, tym bardziej wierzyłem. Ale nie, nie, nie. To zbyt szalone, ale kto wie co Martin trzyma w zanadrzu :D Ale bardziej się trzyma kupy niż Littlefinger sługusem wielkiego Innego.

Igła
Poziom 2
Awatar użytkownika
Rejestracja: 4 lip 2012, o 14:37

Postautor: Igła » 14 mar 2013, o 19:39

W całości całkowicie nieprawdopodobne, ale jakaś część z tego może się okazać prawdą ;) Nawet dużo by to tłumaczyło, zwłaszcza przeżycia i piosenki Plamy.
Zresztą po niektórych przeczytanych przeze mnie teoriach, już nic mnie nie zadziwi..
Zygfryd89 pisze:W UdW Brienny słyszy historię o morskich istotach, dwunożnych rybach, które wychodziły z wody, by jeść ludzkie mięso.

Chodziło o mlaskacze :)
- Lepiej stójmy dziś na straży, pani - ostrzegł ją, gdy próbowała rozpalić ognisko z wyrzuconego przez morze drewna. - W takim miejscu mogą być mlaskacze.
- Mlaskacze?
Brienne obrzuciła go podejrzliwym spojrzeniem.
- Potwory - wyjaśnił z zadowoloną miną Zręczny Dick. - Wyglądają jak człowiek, chyba że podejdzie się blisko, ale mają za duże głowy, a tam, gdzie prawdziwemu człowiekowi wyrastają włosy, mają łuski. Są białe jak rybie brzuchy, a między palcami rosną im błony. Zawsze są wilgotne i cuchną rybami, ale w tych ich żabich gębach kryją się szeregi zielonych zębów ostrych jak igły. Niektórzy powiadają, że wytępili je Pierwsi Ludzie, ale nie wierzcie w to. Przychodzą nocami i kradną niegrzeczne dzieci. Kiedy chodzą na tych swoich błoniastych stopach, słychać ciche mlasku-mlasku. Dziewczynki sobie zatrzymują, żeby móc się rozmnażać, ale chłopców zjadają. Rozszarpują ich ostrymi, zielonymi zębami. - Uśmiechnął się do Podricka. - Zjedzą cię, chłopcze. Zjedzą cię na surowo.

A potem:
(...)Zręczny Dick opowiadał, jak ser Clarence Crabb walczył z królem mlaskaczy.

Tyle, że to było raczej czysto żartobliwe, żeby przestraszyć Poda :)
Fear cuts deeper than swords.
A reader lives a thousand lives before he dies. The man who never reads lives only one.

Marek K.
Poziom 13
Rejestracja: 5 gru 2010, o 12:50

Postautor: Marek K. » 14 mar 2013, o 19:43

Świetny temat, na dodatek rewelacyjnie rozpisany :D! Nie mogę się nadziwić wielu nowym forumowiczom :D! Oczywiście w sensie pozytywnym :D.

Ta wersja z merlingami początkowo tylko wydawała się fantastyczna jak na PLiO, ale im dalej czytałem tym bardziej się to trzymało kupy :D. Bardzo mnie zainteresowała też geneza imienia "Varys".

Jedyne jednak co mi nie pasuje do tego układu to Wyman Manderly. Jego ród pierwotnie mieszkał nad Manderem, ale został wygnany na Północ, gdzie Starkowie dali Manderly'm ziemie nadmorskie. A zjadł Frey'ów z przyjemnością raczej w formie nacieszenia się ich losem. I wydaje mi się, że bardziej rozweseliło go to, że trzech krewnych zjadła Gruba Walda, Roose Bolton i reszta jego zwolenników. Nie można też zapominać, że Wyman się zdrowo napił w trakcie uczty, a przed najedzeniem się "pasztecikiem".

Ale w pozostałych przypadkach Twoja wersja jest dosyć przekonująca :D.

Zygfryd89
Poziom 3
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 lip 2011, o 22:56

Postautor: Zygfryd89 » 14 mar 2013, o 19:59

Marek K. pisze:Świetny temat, na dodatek rewelacyjnie rozpisany :D! Nie mogę się nadziwić wielu nowym forumowiczom :D! Oczywiście w sensie pozytywnym :D.
:D.


Ja tu od dwóch lat siedzę :P Ale dzięki za miłe słowa.
Sama teoria oczywiście nie jest moją zasługą, lecz trochę ją zredagowałem. Na przykład w oryginalnej wersji było jeszcze zaznaczone, iż Varys może mieć "merlingowe" zęby, gdyż podejrzanie się uśmiecha. Niestety, trafiłem na fragment, w którym Varys przebrany za żebraka, uśmiecha się kompletem zgniłych (ucharakteryzowanych do przebrania?) zębów, więc co do tego naszły mnie wątpliwości. Miał też się podejrzanie oblizywać, lecz na to już w ogóle nie znalazłem dowodów :)
Ostatnio zmieniony 15 mar 2013, o 01:24 przez Zygfryd89, łącznie zmieniany 1 raz.

Marek K.
Poziom 13
Rejestracja: 5 gru 2010, o 12:50

Postautor: Marek K. » 14 mar 2013, o 22:12

Ja tu od dwóch lat siedzę Ale dzięki za miłe słowa.


No co prawda od niecałych, ale mimo wszystko temat na plus :D. Bo i humor i myśl ciekawa. W życiu bym też nie pomyślał by szukać genezy imienia "Varys"!

A co do zębów to może jakaś sztuczka? Charakteryzacja? W końcu jest mistrzem szpiegów nie tylko w zakresie organizacji wywiadu oraz kontrwywiadu, ale i osobistych działań.

hawran
Poziom 4
Awatar użytkownika
Rejestracja: 29 gru 2012, o 11:13

Postautor: hawran » 14 mar 2013, o 22:34

Śmiechłem :D to chyba jedna z najbardziej pokręconych i absurdalnych teorii z jakimi udało mi się spotkać ale fakt, że rozpisana w sposób pozwalający na uwierzenie w pozorną jej prawdziwość ; d to jest aż nieprawdopodobne, że można było dojść do takich wniosków wraz ze sprawdzaniem znaczenia imienia "Varys" etc.

Jednakże, wątpie żeby było w tym dużo prawdy, sam twierdzę, że pojawią się jakieś stwory wodne ale nie odegrają one kulminacyjnej roli w Sadze. Po cichu liczę na Krakena ; ))


Odnosząc się do postaci które wymieniłeś to najciekawszą z nich i najbliższą temu wątkowi jest chyba Plama, stosunkowo mało o nim wiemy oprócz tego, że w nieprawdopodobny sposób przeżył na morzu i wydaje się, że jest z nim coś na rzeczy jeżeli chodzi o "morskie stwory"

A co do Kąsacza to dla mnie bliższe jest twierdzenie, że jest on jednym z ludu ze Skagos, którzy byli kanibalami i stąd wynika jego 'zamiłowanie' do ludzi.

Marek K.
Poziom 13
Rejestracja: 5 gru 2010, o 12:50

Postautor: Marek K. » 15 mar 2013, o 10:08

Odnośnie Kąsacza to nie uważam by musiał pochodzić ze Skagos skoro jest kanibalem. Wydaje mi się, że jego akcje wynikają nie tyle z chęci jedzenia ludzkiego mięsa to psychopatycznego usposobienia. On ewidentnie uwielbia widok straszliwie okaleczonych osób i uwielbia zadawać im ból. Okaleczenie młodej dziewczyny w Solankach i sposób zabijania zbrojnych Lorcha tego dowodzą.

A odnośnie koncepcji ryboludów ingerujących w sprawy Westeros nie jest jeszcze aż tak absurdalna, mniej prawdopodobna niż dotychczasowe gdybania, ale dowody przywołane przez Zygfryda nie są absurdalne. Także kto wie :)?

Apacz
Poziom 12
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 sty 2012, o 16:44

Postautor: Apacz » 15 mar 2013, o 10:47

Mimo wszystko uważam, że ta teoria sprawdza się jedynie jako zabawne ćwiczenie intelektualne (domyślam się, że jej twórcy musieli mieć ubaw po pachy), natomiast gdyby chcieć rozpatrywać ją naprawdę na poważnie, wychodzą poważne dziury logiczne. Przede wszystkim brak powiązania i nierzadko kompletnie sprzeczne interesy tych, których zaliczono do przedstawicieli tej rasy, a poza wszystkim zwłaszcza sens ich działań w ogóle, in the first place, że tak powiem. Mówiąc wprost, po jaką cholerę mieliby się oni mieszać do tego co się dzieje na lądzie?

No i takie jaja byłyby jednak zupełnie nie w stylu Martina, w końcu mamy do czynienia z Pieśnią lodu i ognia, a nie z Pieśnią soli i wodorostów. ;)
The North remembers that Winter is coming

RamsayBolton

Postautor: RamsayBolton » 15 mar 2013, o 10:55

Martin musiałby by być na niezłych grzybkach, żeby wprowadzić to w życie ;) A żeby wprowadzić w życie, musiałby pozbyć się praktycznie wszystkich bohaterów (tylko problem w tym, że Dżordżowi bardzo dobrze wychodzi się ich pozbywanie ^^). Zresztą powinno być dużo więcej nawiązań do ryboludzi. Za mało tego, by oprzeć całą fabułę na tym ^^

Torrhen Stark
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 12 lut 2013, o 12:08

Postautor: Torrhen Stark » 15 mar 2013, o 11:33

Po zobaczeniu tematu myślałem, że to tylko żart. Jednak w świetle tego co tu przeczytałem ta teoria ma dość solidne podstawy i nie jest pozbawiona sensu.
Chociaż po co właściwie ryboludy miałyby zatapiać Westeros? I czy w ogóle dałoby to realne oraz długofalowe efekty?
Valar morghulis

Cecylio
Poziom 8
Awatar użytkownika
Rejestracja: 27 maja 2012, o 20:18

Postautor: Cecylio » 15 mar 2013, o 17:28

Torrhen Stark pisze:Chociaż po co właściwie ryboludy miałyby zatapiać Westeros? I czy w ogóle dałoby to realne oraz długofalowe efekty?


Więcej terytorium, brak ludzi łowiących ich na ich terenach łowieckich, mniej wraków uciążliwie gnijących pod czyjąś podmorską chatką, itd.

Torrhen Stark
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 12 lut 2013, o 12:08

Postautor: Torrhen Stark » 17 mar 2013, o 10:35

Cecylio pisze:Więcej terytorium, brak ludzi łowiących ich na ich terenach łowieckich, mniej wraków uciążliwie gnijących pod czyjąś podmorską chatką, itd.

Chodziło mi o to czy takie zatopienie byłoby możliwe na dłuższą metę - czy po prostu szybko by nie wyschła. I czy możliwe było zatopienie większości lądu czy tylko części. Bo jeżeli nie to zatopienie Westeros nie ma większego sensu. Wszakże jest jeszcze pełne ludzi Essos w pobliżu, którzy zdaje się bardziej od mieszkańców Westeros wykorzystują morza.
Valar morghulis

Marek K.
Poziom 13
Rejestracja: 5 gru 2010, o 12:50

Postautor: Marek K. » 17 mar 2013, o 18:25

a nie z Pieśnią soli i wodorostów.


Kto wie? Może czas takową wymyśleć jako formę parodii :D. I w sumie tak sobie myślę czy na forum nie mógłby zaistniec dział, w którym forumowicze umieszczaliby treści prześmiewcze czy takie zabawne teorie ;)? I tytuł też już jest :D.

A co do motywacji poszczególnych osób proponowanych na ryboludy to myślę, że wynika to z zaliczenia zbyt dużej grupy osób jako "podejrzanych". Wg mnie Kąsacz czy Manderly nie pasują tu, choć z drugiej strony dziwnie wygląda jednoczesna obecność w tym zestawieniu Petyra i Varysa, którzy wg mnie graja jednocześnie w dwie różne gry.

Asander
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 13 mar 2013, o 11:57

Postautor: Asander » 17 mar 2013, o 21:30

A właściwie po co ryboludy miałyby zatapiać Westeros czy Essos skoro mają pełno miejsca na morzu Zachodzącego Słońca czy na morzu na północ od Essos

Z kandydatów na ryboludy pasuje jedynie Varys, Kąsacz może jest dziwny ale nie przypomina "ryby"

Zygfryd89
Poziom 3
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 lip 2011, o 22:56

Postautor: Zygfryd89 » 18 mar 2013, o 01:52

Taki wielki ląd morze przeszkadzać. Jeśli jakiś rubolud mieszka w Morzu Zachodzącego Słońca, a jego kuzyn rubolud w Wąskim Morzu, to, by udać się na rodzinne odwiedziny, musi przepłynąć całe Westeros. 8) Zatopienie na pewno objęłoby przesmyk, skracając wszystkie szlaki.

Torrhen Stark
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 12 lut 2013, o 12:08

Postautor: Torrhen Stark » 18 mar 2013, o 08:18

Wątpię, aby skrócenie szlaku komunikacyjnego miało być przyczyną chęci zatopienia Westeros przez te "ryboludy". W dalszym ciągu nie jestem przekonany czy takie zatopienie byłoby możliwe i utrzymałoby się przez dłuższy okres bo w końcu poziom wody by opadł i ludzie by powrócili, a świadomi istnienia agresywnych wobec nich mieszkańców podmorskich krain staraliby się ich wytępić.
Valar morghulis

RamsayBolton

Postautor: RamsayBolton » 18 mar 2013, o 09:57

Zgadzam się z Torrhenem. Ludzi nie jest tak łatwo się pozbyć, wbrew pozorom. Część przetrwałaby zalanie Westeros i uwaga ich by zwróciłaby się ku ryboludziom, o których do tej pory nie wiedzieli i których wrogami nie byli.

Na dłuższą metę plan ma dziury, a Littlefinger i Varys są zbyt mądrymi ludźmi, że wprowadzać w życie niepewny plan ;)

Asander
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 13 mar 2013, o 11:57

Postautor: Asander » 21 mar 2013, o 15:18

Też się zgadzam Nawet gdyby ryboludy w jakiś sposób roztopiły lodowce to nie powstanie tyle wody żeby zatopić Westeros najwyżej zostaną zalane przybrzeżne niziny a po pewnym czasie i tak wszystko wróci do normy ponieważ klimatu nie da się zmienić i na północy nadal będzie zimno więc po jakimś czasie znowu powstaną lodowce.

Gdyby się tak stało ludzie dowiedzieliby się o ryboludach i znaleźliby sposób by z nimi walczyć. Czyli zalanie Westeros przyniosłoby tylko szkody Merlingom

Vulcanian
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 21 lut 2013, o 04:03

Postautor: Vulcanian » 22 mar 2013, o 22:19

Po przeczytaniu nazwy tematu pierwszą myślą było skojarzenie z wiedźminem< bodajże z "trochę poświęcenia">

A co do PLiO to teoria o samym istnieniu ryboludzi jest... Prawdopodobna, nie mam na myśli że chcą przejąć westeros ale że po prostu istnieją. A Varys i Illyrio właśnie mogą nimi być, ale z kolei o przeszłości Varysa nam wiadomo trochę. Hm nie wiem co o tym myśleć.
"Krew głupka, krew króla, krew na dziewicy udach, ale łańcuchy dla gości i dla pana
młodego, cuda, cuda, cuda"- Plama o KG

yennefer
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 9 gru 2011, o 20:01

Postautor: yennefer » 7 sie 2013, o 06:40

Dawno miałam coś napisać w temacie mojej ulubionej ;-) teorii spiskowej dziejów i zawsze coś innego było wazniejsze.

Powiem szczerze, że mimo wszystko nie wierzę w to, już za dziwne to jest, za skomplikowane, jak ktoś już wspomniał - mało współpracy pomiędzy ekhm merlingami ;-), sprzeczne interesy etc

RamsayBolton pisze:Na dłuższą metę plan ma dziury, a Littlefinger i Varys są zbyt mądrymi ludźmi, że wprowadzać w życie niepewny plan ;)


No, nie powiedziałabym, że nie wprowdzaliby w życie niepewnych planow. Całe działanie Littlefingera to chaos, sam mówi, że chaos to jego żywioł. kłamiąc o sztylecie nie wiedział do końca jak wszystko się potoczy, nie mógł być na 100% pewien, że Cat nie pozna prawdy, lub, że wojna wybuchnie.

A jużplany Varysa - milion zmian o czym doskonale wiemy, Viserys i Danka - ich sojusze i niedoszle małżeństwa z Martellami, potem Drogo i Dothracy, Aegon, którego albo poprze Zk albo i nie, wygra wojnę albo i nie...
Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
Jestem kobietą! Mam ci to przeliterować? B - O - G - I - N - I !!!
Ciężko być ideałem! Ale ktoś musi! ;-)
Wina Starków @rootbeer F N S DUP

Nan
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 6 kwie 2013, o 11:36

Postautor: Nan » 7 sie 2013, o 16:49

Wyman Manderly kogoś zjadł? W którym tomie bo chyba moj mózg ten kanibalizm wymazał z pamięci! :-)

Co to teorii... nie powiem zastanawiająca, ale jak dla mnie za hardrockowa :-) Palma i jego piosenki faktycznie są zastanawiające i na pewno mają ukryty sens, ale osobiście skłaniałam bym się ku teorii z Królestwem Utopionego Boga itp.

"Martwe stwory w morzy". Sprawka Innych. Zombie morskie stworzenia i tyle :-)

Mlaskacze są dla mnie prawdopodobne. W końcu PLiO to fantasy, a nie ma w niej aż tylu magicznych stworów, prócz smoków, wilkorów, jednorożców i oczywiście Innych oraz Dzieci Lasu. Bo Bogów na oczy też nikt nie widział. Stworów, które istnieją "rzeczywiście" na kartach powieści. Może właśnie te mlaskacze to ryboludy-merlingi.

Varys i magia to przeciwieństwa. On nienawidzi magii z całego serca! wiadomo dlaczego :-) IMO Pająk i Illyrio prędzej chcą żeby magia opuściła świat niż nim panowała.

Paluszek Geniuszek Zła jako sługa kogokolwiek mi nie pasuje on jest panem samego siebie, a przy okazji chce władać światem. Taki megaloman nie potrafiłby służyć komuś. To mu mają służyć :-)
W Grze o Tron czysta jest tylko krew...
"The Blood of Aegon the Dragon flows in her veins."

Obrazek

Bzhydack
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 1 lip 2013, o 17:07

Postautor: Bzhydack » 7 sie 2013, o 17:08

Z tym zjedzeniem to chyba chodzi o to, że istnieje teoria, iż Manderly kazał cichcem utłuc paru Frey'ów, przerobić ich na pasztet i podać na uczcie jako pasztet z merlingów właśnie (chyba, poprawcie mnie, jeśli się mylę)

Co do Varysa- tak na dobrą sprawę to istnieją teorie mówiące, że jest on Czarnoksiężnikiem, a ta jego nienawiść do magii to zwykła ściema- w końcu wiemy to tylko od niego, a on jest przecież świetnym kłamcą.

A co do samej teorii to sam nie wiem, co o tym myśleć, jak powiedział Król Dezmod, gdy przyłapano go na oszukiwaniu w karty.
STANNIS VINCIT, STANNIS REGNAT, STANNIS, STANNIS IMPERAT!!! AJPK! Obrazek KRWI @snow Obrazek

yennefer
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 9 gru 2011, o 20:01

Postautor: yennefer » 7 sie 2013, o 18:39

Z gory sorki za błędy, wróciliśmy z grilla z okazji iminin Doroty i było trochę procentów ;-)

Bhyzdack, nie nie mylisz się.
Z Białego Portu wyruszyło do Wintefell na wesele Bękarta i "Aryi" trzech Freywó. MAnderly pożegnał ich wylewnie, ofiarował po koniu itd. I zagineli...
A potem na weselu Manderly każdemu wciskał pasztet i sam zajadał i tak jakoś aluzje były do Freyów, więc stąd teoria o pasztecie z Freyów, w co wierzę... znaczy się wierzę, że zaciukał całą trójkę, ale pasztet nie jest z ludzi. Brrrrrrrrrrrrrrrr

Ja też nie wierzę w czarnoksięstwo Varysa, ale czasem mam wątpliwości.
Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
Jestem kobietą! Mam ci to przeliterować? B - O - G - I - N - I !!!
Ciężko być ideałem! Ale ktoś musi! ;-)
Wina Starków @rootbeer F N S DUP

Bzhydack
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 1 lip 2013, o 17:07

Postautor: Bzhydack » 7 sie 2013, o 18:46

No wstydziłabyś się Yenefer, jest sierpień, miesiąc trzeźwości :razz:

A co do ryboludów, to do ekipy pasuje jeszcze pan Tyriona, Yezzan zo Qaggaz.
STANNIS VINCIT, STANNIS REGNAT, STANNIS, STANNIS IMPERAT!!! AJPK! Obrazek KRWI @snow Obrazek

yennefer
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 9 gru 2011, o 20:01

Postautor: yennefer » 7 sie 2013, o 18:54

Bhysdack, gratki z okazji pierwszej "półgwiazdki"

Procenty nie są złe w rozsadnych ilościach. Ja np. rozmowna się zrobiłam :-D

Yezzan, no tak miał rozmiart wieloryba :-D
Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
Jestem kobietą! Mam ci to przeliterować? B - O - G - I - N - I !!!
Ciężko być ideałem! Ale ktoś musi! ;-)
Wina Starków @rootbeer F N S DUP

Vivien
Poziom 8
Awatar użytkownika
Rejestracja: 30 cze 2013, o 09:25

Postautor: Vivien » 8 sie 2013, o 18:05

No spadłam z krzesła ze śmiechu jak, przeczytałam tą teorię :D

Ale niestety to..
Bzhydack pisze:sam nie wiem, co o tym myśleć, jak powiedział Król Dezmod, gdy przyłapano go na oszukiwaniu w karty.


przebiło tą teorię. Uwielbiam Dezmoda! Dzięki Bzhydack, za przytoczenie!

Wracając do teorii, to zaiste, jak mawiał król Dezmod, zaglądnąwszy po skończonej potrzebie do nocnika: "Rozum nie jest w stanie tego ogarnąć" ( nie mogłam się powstrzymać) :) Jednak po zastanowieniu teoria jest wielce interesująca. Odrzuciłabym może LF jako merlinga, natomiast na korzyść Varysa faktycznie przemawiają niektóre z jego cytatów, ale to jeszcze o niczym nie świadczy.

Natomiast Plama... Hmm To jest bardzo intrygująca postać i wierzę, że on faktycznie spotkał się z jakimiś podmorskimi stworami. I czy w tym wypadku utożsamiamy Utopionego Boga i ferajnę z merlingami? Czy są to 2 odrębne rzeczy?

Co do pasztetu... Ha, faktycznie mógł z 3 Frey'ów upiec 3 pasztety... Brrr... To by była genialna i okrutna ( choć niewystarczająco okrutna ) zemsta za Krwawe Gody. Choć lady Dustin mówiła, że jest wieprzowy. A ludzie chyba wiedzą jak smakuje wieprzowina?
I have a voice too, and for good or evil mine is the speech that cannot be silenced.

Bzhydack
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 1 lip 2013, o 17:07

Postautor: Bzhydack » 8 sie 2013, o 18:27

Jeśli w ogóle istnieją jakieś ryboludy, to ich powiązanie z Bogiem Morza jest raczej dość zrozumiałe. Może oni też mają swoich magów/ kapłanów/ szamanów/ czycośwtymstylu, i ich magia czerpie z żywiołu wody (płynnej).
Może Plama pod wodą stał się Kapłanem?
STANNIS VINCIT, STANNIS REGNAT, STANNIS, STANNIS IMPERAT!!! AJPK! Obrazek KRWI @snow Obrazek

Rudbekia
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 30 paź 2012, o 08:34

Postautor: Rudbekia » 8 sie 2013, o 18:32

penny pisze:Co do pasztetu... Ha, faktycznie mógł z 3 Frey'ów upiec 3 pasztety... Brrr... To by była genialna i okrutna ( choć niewystarczająco okrutna ) zemsta za Krwawe Gody. Choć lady Dustin mówiła, że jest wieprzowy. A ludzie chyba wiedzą jak smakuje wieprzowina?
Ludzie wiedzą, jak smakuje wieprzowina, ale większość nie wie, jak smakuje ludzina. Właściwie skąd wiadomo, że ludzina nie przypomina wieprzka? Trzeba by jakiegoś Skagosa poprosić o ekspertyzę. ;)
IMO mogło być też tak, że pasztety zasadniczo były wieprzowe, a freyowego mięsa dodano tylko symbolicznie, użyto np. samych serc (czarne serce zdrajcy). Wtedy pasztety smakowałyby raczej zwyczajnie.
Hmm... Hannibal jednak mi zaszkodził. ;)
"All beauty must die."

Bzhydack
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 1 lip 2013, o 17:07

Postautor: Bzhydack » 8 sie 2013, o 18:39

Jeśli byłyby dobrze doprawione, to nie wyczujesz innego typu mięsa, niż podstawowe.
Ale podobno ludzkie mięso jest delikatne i lekko słodkie w smaku (nie próbowałem).
STANNIS VINCIT, STANNIS REGNAT, STANNIS, STANNIS IMPERAT!!! AJPK! Obrazek KRWI @snow Obrazek

yennefer
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 9 gru 2011, o 20:01

Postautor: yennefer » 12 sie 2013, o 09:47

Po doprawieniu cieżko czasem poznać jakie jemy mięso, trzeba mieć wyczulone kubki smakowe by poznać co jemy.
Mnie kiedyś poczętowano tatarem z wieprzowiny, był tak doprawiony pieprzem, solą i czerwoną papryką, do tego oczywiśćie cebulka, ogórek, musztarda - smak zmieniony tak, ze dałam się nabrać.

Ja z kolei o ludzkim mięsie czytałam, że jest żylaste, bleeeeeeeeeeeeeeeeeeeee

A w tych pasztetach pewnie wiele z Freyów nie było, z tego co pamiętam to pasztstety były ogromne.
Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
Jestem kobietą! Mam ci to przeliterować? B - O - G - I - N - I !!!
Ciężko być ideałem! Ale ktoś musi! ;-)
Wina Starków @rootbeer F N S DUP

Vivien
Poziom 8
Awatar użytkownika
Rejestracja: 30 cze 2013, o 09:25

Postautor: Vivien » 12 sie 2013, o 10:42

Czyli Freyowie raczej uzupełniali pasztet, a nie go tworzyli. Co do pasztetu, to faktycznie był mocno doprawiony. Pewnie nawet mała ilość mięsa ludzkiego zmieniłaby smak, musieli więc go podoprawiać

Ich kruche wierzchy do przesytu wypełniono marchewką, cebulą, rzepą, pasternakiem i grzybami, a potem polano smakowitym brązowym sosem, w którym pływały kawałki mocno przyprawionej wieprzowiny


Potem, jeśli założyć, że pasztet był częściowo z Freyów, mamy Manderly'ego wręcz przyznającego się do tego

Ser Hosteen spojrzał na grubasa.
- (...) Gdzie są moi bracia, Manderly? Odpowiedz mi. Tworzy goście, którzy zwrócili mi syna.
- Chciałeś powiedzieć, jego kości - Manderly odkroił sobie sztyletem kawał szynki. - Świetnie ich pamiętam. Wygadany Rhaegar o pochylonych barkach. Śmiały ser Jared, tak skory do sięgania po stal. Symond, szpieg wiecznie pobrzękujący monetami (...) Na trakcie czai się wiele niebezpieczeństw, ser. Dałem twoim braciom dary, gdy opuszczali Biały Port. Przysięgliśmy, że spotkamy się na ślubie.


Przysięgi dotrzymał - spotkali się jednak na tym ślubie. Jeśli to prawda i cały pomysł wyszedł od Manderly'ego, to nie pozostaje mi nic innego, ale zostać jego wielką fanką
I have a voice too, and for good or evil mine is the speech that cannot be silenced.

yennefer
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 9 gru 2011, o 20:01

Postautor: yennefer » 12 sie 2013, o 12:25

Penny, ja po I tomie nie zwróciłam uwagi na Grubcia :-)
Potem go nie było, a od DwD jestem jego wielką fanką.
Poza tym on jest uosobieniem powiedzonka "pozory mylą"
I tak jest w jego przypadku. Lord, dosć bogaty, ale tylko strachliwy grubas... nic bardziej mylnego.
Strasznie jestem ciekawa co dalej z nim będzie, jak rozegra karty jakie w garści trzyma.
Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
Jestem kobietą! Mam ci to przeliterować? B - O - G - I - N - I !!!
Ciężko być ideałem! Ale ktoś musi! ;-)
Wina Starków @rootbeer F N S DUP

Sum
Poziom 6
Rejestracja: 18 sty 2012, o 22:19

Postautor: Sum » 15 sie 2013, o 17:20

Te Ryboludy rządzące Westeros to są prawie jak Reptilianie rządzący Światem :D. Ciekawa teoria jako ciekawostka, ale z prawdą to pewnie nie ma nic wspólnego.
Sum Sum Sum

Chlor
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 28 lip 2013, o 21:53

Postautor: Chlor » 15 sie 2013, o 23:02

Rudbekia pisze:Ludzie wiedzą, jak smakuje wieprzowina, ale większość nie wie, jak smakuje ludzina. Właściwie skąd wiadomo, że ludzina nie przypomina wieprzka?


Czy przypadkiem gdy bracia z Nocnej Straży palili zmarłych w Twierdzy Crastera (?) w czasie gdy byli bardzo głodni, nie wspominali, że ludzkie ciała w ogniu pachniały pieczoną wieprzowinką właśnie? (:


A teoria, tak jak powyżej Sumowi, też skojarzyła mi się z Reptilianami (: Trochę zbyt naciągane, ale to niesamowite ileż różnych teorii popartych całkiem dobrymi cytatami można znaleźć w całej Sadze Martina.
Noc jest ciemna i pełna rzep

Sum
Poziom 6
Rejestracja: 18 sty 2012, o 22:19

Postautor: Sum » 15 sie 2013, o 23:47

Nie zdziwiłbym się, gdyby się okazało, że część z nich to smaczki dla bardziej wnikliwych.
Sum Sum Sum

Bzhydack
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 1 lip 2013, o 17:07

Postautor: Bzhydack » 13 lis 2014, o 11:42

Czytając Świat Lodu i Ognia rzuciła mi się w oczy bardzo ciekawa sprawa

Spoiler:


Jak myślicie?
Ostatnio zmieniony 10 sty 2015, o 21:35 przez Bzhydack, łącznie zmieniany 1 raz.
STANNIS VINCIT, STANNIS REGNAT, STANNIS, STANNIS IMPERAT!!! AJPK! Obrazek KRWI @snow Obrazek

Tywin
Poziom 7
Rejestracja: 13 sie 2014, o 18:34

Postautor: Tywin » 21 lis 2014, o 11:13

Cała ta teoria jest nie głupia. Najbardziej przekonuje mnie powszechność wiary w Ryboludzi w całym tamtejszym świecie i te budowle z czarnego kamienia. Istnienie tajemniczej cywilizacji jest pewne, a dlaczego istnienie Ryboludzi miałoby być bardziej fantastyczne niż istnienie smoków czy Innych ?.

ThreeEyedCrow
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 30 lis 2014, o 23:11

Re: Ryboludy trzęsą Westros? Nieprawdopodobna teoria.

Postautor: ThreeEyedCrow » 30 lis 2014, o 23:18

Aż specjalnie założyłem konto, żeby móc dopisać moje zdanie. ;)
Varys niejednokrotnie powtarzał, na pytanie "Komu służy?" zawsze tak samo- "Królestwu".
A może królestwu, ale Merlingów? Co jeżeli słusznie zauważono, ich cel to wielki potop i Varys pomaga w osiągnięciu tego celu?

Cecylio
Poziom 8
Awatar użytkownika
Rejestracja: 27 maja 2012, o 20:18

Re: Ryboludy trzęsą Westros? Nieprawdopodobna teoria.

Postautor: Cecylio » 30 lis 2014, o 23:30

A co jeśli Varys potrzebuje Daenerys i jej smoków do pokonania Innych, ale co ważniejsze do... roztopienia Muru! Pomyślcie o ilości wody zalewającej północ!

paragraf225
Poziom 6
Awatar użytkownika
Rejestracja: 6 maja 2014, o 10:27

Re: Ryboludy trzęsą Westros? Nieprawdopodobna teoria.

Postautor: paragraf225 » 1 gru 2014, o 09:10

To nie ma co myśleć, tu trzeba liczyć!

Zakładam, że Mur ma 700 mil (~480 km) długości, 700 stóp (~210 metrów) wysokości i 50 metrów grubości (średnio, aby uznać go za prostopadłościan).

Jest to wartość zawyżona, ponieważ Mur ma stałą wysokość bezwzględną (na wzgórzach jego wysokość względna jest mniejsza).

Objętość Muru to zatem około 5 km^3.

Pole powierzchni Północy, które zmierzyłem w innym temacie, wynosi 3 077 000 km^2.

Wykonując proste działanie otrzymujemy, że roztopienie całego Muru pokryłoby Północ warstwą wody o grubości mniej więcej 1,5 milimetra. Powiem szczerze, że mnie to nie przeraża ;).
Chroń tę leszczynę, co wciąż od nowa - Prostuje się zajadła,
Trzeba by cały las wykarczować - Żeby padła..
RPA @sun & Wina Starków @rootbeer Obrazek
They see me hikin'. They hatin'.

lilith
Poziom 1
Rejestracja: 1 wrz 2014, o 06:35

Re: Ryboludy trzęsą Westros? Nieprawdopodobna teoria.

Postautor: lilith » 1 gru 2014, o 09:45

Wygląda na to, że nie taki diabeł straszny, jak go malują. Poza tym spora część tej wody zlałaby się do otaczających kontynent mórz. Chociaż i tak te 1,5 mm to ilość mniejsza niż z przeciętnego deszczu :).

LeDomello
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 28 gru 2014, o 22:39

Re: Ryboludy trzęsą Westros? Nieprawdopodobna teoria.

Postautor: LeDomello » 29 gru 2014, o 00:11

Dobry wieczór!
Strasznie ciekawy temat - im teoria bardziej pokręcona, tym lepiej pracuje umysł - w tym przypadku w dodatku mamy niezłą dozę dowodów!

:arrow: paragraf225 - wdzięcznym za matematykę i proste obliczenia, które obalają temat spalenia Muru przez Smoki i zalania kontynentu.
:arrow: Cecylio
I - Zajęłoby to mnóstwo czasu. Smoki, choć magiczne, to na pewno nie zieją ogniem bez przerwy. Czy moc smoków byłaby tak samo mocna na mroźnej Północy jak na Południu?
II - Nawet jeśli smoki miałyby jeźdźców i rzuciłyby się na Mur - znajdowałyby się przez spory czas na tym samym terenie - na pewno znaleźliby się zarówno chętni na zdobycie smoka, jak i na ubicie go. Poza tym, jest więcej ważniejszych spraw w Siedmiu Królestwach i poza nimi, niż topienie muru. Ludziom, którzy dosiadają smoki, na pewno nie zależy na stopieniu bariery przed Innymi.
III - Mur, jak wiemy, murem zwykłym nie jest. Zbudowany w zamierzchłych czasach, został obłożony magią. Czy nie broniłaby ona budowli przed smoczym ogniem, choć w małym stopniu?

VARYS i jego rola w moim mniemaniu
Podkreśla, że służy Królestwu. Nie ma naprawdę sensu służenie wodom i merlingom przez Varysa. Operuje cały czas na lądzie, często podkreśla pomoc Targaryenom i przecież tę pomoc widzimy przez pryzmat postępujących wydarzeń z sagi. Gdyby był merligniem, dopuściłby do puszczenia Dzikiego Ognia w zatokę przez Tyriona? Bo o planach Karła wiedział na pewno...
Jeszcze raz brawa za szukanie znaczenia imienia Varys dla Zygfryda :wink:

:arrow: Sum - kiedyś śledziłem częściej losy świata, najróżniejsze organizacje. Reptilianie mnie doprawdy rozbawiły - punkt dla Ciebie :lol: Jeśli wyjdą z wody, to ich królem na pewno będzie David Icke @alien

MERLINGOWIE
Co mogłoby być kolejnym dowodem - Martin czerpie mnóstwo inspiracji ze świata prawdziwego, nic dziwnego - ma ono w końcu w sobie mnóstwo magii :wink: Życie wyszło przecież z wody - te wszystkie budowle i przedmioty, które zostały określone jako te od zawsze - mogła pozostawić rzeczywiście jakaś rasa poprzednio, bo przecież miejsce ich spoczynku odnotowuje się w najróżniejszych miejscach świata Lodu i Ognia.

>UWAGA - SPOILERY z ŚLiO<
Do myślenia również daje rzekome zapanowanie nad żywiołem wody przez mędrców dzieci lasu.
Legenda mówi, że wielki potop, który zniszczył lądowy most, przekształcając go w Złamane Ramię, wywołali mędrcy dzieci lasu, zgromadzeni w miejscu zwanym obecnie Fosą Cailin


choć, co prawda, w dalszej części, jest to skomentowane
(...) zachowane relacje sprawiają wrażenie przesadzonych. Złamanie Ramienia najprawdopodobniej było naturalnym kataklizmem(...)


Ad. wielkiego zalewania (dosłownie w trupa) Westeros -wielkie kataklizmy, jak ww. lub zagłada Valyrii w wyniku eksplozji Czternastu Płomieni (jak uważa większość - co więcej, mi przypomina to wyginięcie dinozaurów) zdarzały się już w historii - może jednak już czas na kolejną katastrofę wywoływaną nagromadzeniem różnych sił i czarów? Niekoniecznie zalanie całego kontynentu, ale ciekawym jest rzeczywiście fakt fizyczny - gdy ogień zadziała na lód - powstaje woda. Hm...

I co do Merlingów i dawnego ludu.
Choć jest to już historia umiejscowiona długo po nadejściu Pierwszych Ludzi, a także miejscem akcji jest Essos, to jednak uważam ją za wciąż wartą przytoczenia.

Z historii konfliktu między smoczymi lordami z Valyrii, a ludem znad Rhoyne.

Rhoyne jest najpotężniejszą rzeką na świecie i jej liczne dopływy rozlewają się na większą część zachodniego Essos. Nad ich brzegami zrodziły się cywilizacja oraz kultura starożytna opiewane w legendach w równym stopniu, co Imperium Ghis. Rhoynarzy wzbogacali się dzięki swej rzece, którą zwali Matką Rhoyne.


Robi się coraz ciekawiej...

Powiadają też, że ich mieszkańcy władali odrębnym rodzajem magii - wodną, zupełnie różną od czarów Valyrii(...)


Trochę o wojsku...

Rhoynarskiego wojownika, ze zbroją ze srebrnych łusek, hełmem w kształcie rybiej głowy, długą włócznią i tarczą ze skorup zółwi, szanowali i bali się wszyscy, którzy stawili mu czoła w bitwie. Powiadano, że sama Matka Rhoyne szeptem ostrzegała swe dzieci przed wszelkimi zagrożeniami, że książęta Rhoynarów władali niezwykłymi, niesamowitymi mocami, ich kobiety walczyły równie zaciekle, co mężczyźni, a miast strzegły "wodne mury", mogące wezbrać i zatopić każdego wroga.


Z reportażu z walk między Valyrianami a Rhoynarami

(...) Tysiące ludzi spłonęło, ale tysiące innych skryło się na rzecznych płyciznach, podczas gdy czarodzieje księcia rzucili przeciwko smokom potężne trąby wodne. (...) Po bitwie Matka Rhoyne wezbrała gniewnie i pochłonęła Volon Therys.


Geneza szarej łuszczycy (?)

Książę przeklął ponoć zwycięzców [Valyrian], błagając Matkę Rhoyne, by pomściła swe dzieci, i jeszcze tej samej nocy Rhoyne wystąpiła z brzegów, a żyjący wówczas ludzie nie pamiętali, by kiedykolwiek zrobiła to z większą siłą, choć nie była to pora powodzi. Nadeszła gęsta mgła, pełna złowrogich oparów, i valyriańscy zdobywcy zaczęli umierać na szarą łuszczycę. (Ta opowieść ma w sobie przynajmniej tyle prawdy: w późniejszych stuleciach Lomas Obieżyświat opisywał zatopione ruiny Chroyane, ich cuchnące mgły i skażoną wodę. Wspomniał też o fakcie, że obecnie grasują tam zagubieni wędrowcy zarażeni szarą łuszczycą, zagrażający tym, którzy przepływają pod ukruszonym łukiem Mostu Marzenia.


To miejsce, gdzie Tyrion wpadł na skutek szarpnięcia jednego z zarażonych @devilock Oby dla Karła nie skończyło się to równie wstrętną chorobą.
The North Remembers

Languorous_Maiar
Poziom 8
Awatar użytkownika
Rejestracja: 13 lip 2011, o 19:30

Re: Ryboludy trzęsą Westros? Nieprawdopodobna teoria.

Postautor: Languorous_Maiar » 29 gru 2014, o 18:12

MERLINGOWIE
Co mogłoby być kolejnym dowodem - Martin czerpie mnóstwo inspiracji ze świata prawdziwego, nic dziwnego - ma ono w końcu w sobie mnóstwo magii :wink: Życie wyszło przecież z wody - te wszystkie budowle i przedmioty, które zostały określone jako te od zawsze - mogła pozostawić rzeczywiście jakaś rasa poprzednio, bo przecież miejsce ich spoczynku odnotowuje się w najróżniejszych miejscach świata Lodu i Ognia.

Tutaj Martin dużo ale to dużo czerpie z Lovecrafta. Cały motyw z oleistą substancją jest wręcz skalkowany od niego, zresztą, nie tylko to, bo i wiara Ironbornów to innego rodzaju oczywistość i nod do Lovcia. :)

Fragi0n
Poziom 1
Rejestracja: 10 sty 2015, o 20:29

Re: Ryboludy trzęsą Westros? Nieprawdopodobna teoria.

Postautor: Fragi0n » 10 sty 2015, o 20:35

LeDomello Co do tyriona i szarej łuszczycy, ja myślę że ona go @devilock dopadnie, Jednak on będzie w pełni świadom wszystkiego i dalej będzie próbował dostać się do Danki. Gdzieś na tym forum przeczytałem o Melisie i Kamiennym Smoku. Śmiem podejrzewać że chodzi właśnie o tyriona.

To tak, aporpo tematu :>

Disable adblock

This site is supported by ads and donations.
If you see this text you are blocking our ads.
Please consider a Donation to support the site.



Wróć do „Westeroska Enigma”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google Adsense [Bot] i 7 gości